Podoba Ci się to co robię? Możesz mi postawić wirtualną kawę na buycoffee.to/sylwesterpoleca :) W odcinku nr 22 moim gościem jest Mroku znany z Pleasure Trap, The Lunatics czy Lovelot. Pogadaliśmy o punk rocku, ska, dziennikarstwie muzycznym, zespołach, w których grał i tych, w których dopiero będzie grać.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pleasure trap. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pleasure trap. Pokaż wszystkie posty
Remember your roots — Pleasure Trap „All-nighter” || recenzja
Ta płyta przeleżała swoje zanim doczekała się swojej recenzji. Słuchałem jej wiele razy, z dłuższymi i krótszymi przerwami ale cały czas brakowało mi jakiegoś klarownego wniosku. Wszystko przez to, że ten album jest po prostu tak nietypowy — przynajmniej jak na nasze nadwiślańskie punkowe standardy. Warszawiacy z Pleasure Trap sporo mieszają, na „All-nighter” znajdzie się i coś dla fanów brytyjskiego klimatu z wczesnych i późnych lat 70. i dla miłośników korzennego ska z oldschoolowymi klawiszami, a do tego kapka stylistyki znanej z The Clash i trochę stylowych modsowych zagrywek. Kto tak gra w XXI wieku? Nawet The Interrupters brzmią o wiele bardziej współcześnie.


Recenzja: Pleasure Trap „ Hell called earth” — historia o chłopakach, którzy zawsze chcieli być modsami, ale urodzili się w Polsce o kilkanaście lat za późno
Ekipa nowa, ale jak to na niezależnej scenie bywa, twarze dobrze znane. Warszawskie trio Pleasure Trap tworzą muzycy z takich projektów jak nieistniejące już bandy The Lunatics i Warsaw Dolls czy działający obecnie Lazy Class. Jednak w odróżnieniu od tych grup bazą muzyki tworzonej przez Pleasure Trap nie jest punk rock, a stylistyka vintage z nastawieniem na modsowskie klimaty.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
