Życie zaczyna się po śmierci — Hrabia „Post mortem” || recenzja

Dyskografia horror-punkowego Hrabiego jest na tyle obszerna, że sam już nie wiem czy ich piąte wydawnictwo to przypadkiem nie pierwszy pełnowymiarowy album. „Post mortem” wbrew tytułowi nie jest nagraną zza grobu płytą pożegnalna. Eleganccy grabarze z Podkarpacia wracają ze świeżo wykopaną porcją mrocznych opowieści, a całości przyświeca znajdujące się we wkładce motto — „życie zaczyna się po śmierci”. Może trochę trącą kiczem, ale tak to właśnie w tym gatunku powinno wyglądać. 

Dla chcącego nic trudnego — „Borówka music — 15 lat w trasie koncertowej” Bartek Borowicz || recenzja

Książka Borówki jest trochę jak motywacyjne wystąpienie z TEDx. Na scenę wchodzi niepozorny koleżka z małego miasta i zaczyna barwnie opowiadać o tym jak wcielał swoje muzyczne marzenia w życie oraz jakie przygody przy okazji przeżył. Inspirujące i wkurzające jednocześnie.

Dwie dychy na karku, dwie siódemki w sercu - The Fialky „Punk rock radio” || recenzja

Polacy mają Sex Bombę a Czesi The Fialky. Miłośnicy brzmienia spod znaku dwóch siódemek i piwa z pewnością dobrze znają dorobek załogi z Pragi, bo obok Houby i Zona A to jedna z bardziej rozpoznawalnych melodyjnych punkowych ekip zza naszej południowej granicy. W dodatku całkiem wiekowa, bo w zeszłym roku świętowała 20 lat punk rockowej praktyki. A na melodyjnych fachu się dobrze znają, co udowadniają na „Punk rock radio”.

Nikt nie spodziewa się koniczej ekshibicji - Paweł Końjo Konnak „Konkurs wiedzy o duszy” || recenzja

Końjo jaki jest każdy widzi. Kolorowy ptak. Człowiek do wynajęcia. Kaszubski szaman konferansjerki. Dziwny pan nie ze stocka. Konferansjer Michała Wiśniewskiego. Weteran firmowych jobów. A do tego wrażliwy facet, piszący ponure wiersze.